Stacja Leopoldów

Autor DAGMARA JAROSZ

Każdy ktoś choć raz przemierzał kolejową drogę pomiędzy Dęblinem i Łukowem zatrzymywał się na stacji Leopoldów, dawniej tętniącą życiem, dziś pozostająca w zapomnieniu, choć o jej świetności przypomina Kolejowa izba tradycji prowadzona przez Piotra Pycińskiego.

Na podstawie zasobów cyfrowych bibliotek, chcielibyśmy przypomnieć kilka ciekawostek związanych z Leopoldowem o którym w wydanym w 1885 r. Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich możemy przeczytać następujące zdania: Leopoldów, albo Rossosz stacja kolei nadwiślańskiej, powiat garwoliński, gmina i parafia Ryki, odległość od Warszawy 114 od Łukowa 40 km, na odnodze drogi żelaznej łączącej Iwanogród z Łukowem.

Punkt przesiadkowy dla szkoły i wiejskiego lekarza

Ogłoszenia, z prasy wydawanej w XX-leciu międzywojennym wskazują, że Leopoldów był ważną stacją  m.in. dla uczniów nowo utworzonej szkoły w Sobieszynie-Brzozowej (rok założenia 1896). W powtarzanych co roku ogłoszeniach można odnaleźć następujące informacje: najbliższe stacje koleji: Iwanogród o 24 wiorsty drogą bitą i Leopoldów czyli Rossosz o 16 wiorst, w połowie drogą boczną, a w połowie bitą.  Podając dawne przeliczniki długości warto podać, że wydane w 1894 Taryfy dróg żelaznych zawarte w tłumaczonej z języka angielskiego Kieszonkowej encyklopedii powszechnej, wskazują, że bilet z Leopoldowa do Łukowa kosztował w zależności od klasy pociągu (I-III) od 26 do 68 kopiejek. Dzieci w zależności od wieku płaciły od 1.2 do 7 kopiejek.

Przeglądając artykuły prasowe, można znaleźć wzmiankę pochodzącą z 1887, że Leopoldów słynął również z tego, że przyjmował tam Ortopeda; Nieopodal stacji koleji Łukowskiej Leopoldów, we wsi Krukówek, mieszka włościanin Kieźlik, od wielu lat oddający się nastawianiu zwichniętych stawów, złamanych rąk i nóg (…) W tych dniach za nastawienie nogi niezbyt zamożnemu Żydowi z osady Bobrowniki nad Wieprzem (…) wiejski ortopedyk rozkazał sobie zapłacić 30 rubli; poczęstunki, protekcje i furmanki kosztowały dodatkowo 10 rubli.

Poczta, telegraf i napady na stację

Jak podaje gazeta Wiek znaczenie stacji w Leopoldowie znacznie wrosło, gdyż w 1878 r. umiejscowiono w niej telegraf. Warto przypomnieć, że rok wcześniej w ramach stacji funkcjonowała poczta umożliwiająca nadawanie i odbieranie przesyłek.

Szerokim echem w prasie odbił się napad na stację w Leopoldowie, warto wspomnieć, że tego samego dnia napadnięto również stację w Nałęczowie. 2 lutego 1907 gazeta Ludzkość na stronie 7 informowała, że: wczoraj o godzinie 11, dwunastu ludzi napadło na stacye Leopoldów kolei Nadwiślańskich. Rozbili oni aparat telegraficzny i zrabowali około 60 rubli. W datowanym na 15 lutego Kurjerze odnajdujemy informacje, że napadów dokonała organizacja bojowa PPS: w celu zabrania pieniędzy rządowych.

Kronika kryminalna Kurjera z 6 sierpnia 1910 r. przynosi informacje, że w pociągu relacji Dęblin-Łuków doszło do następującego zdarzenia: w wagonie klasy III, pod osłoną 3 dozorców wieziono 2 więźniów (…) skazanych za ciężkie roboty (…) Pomiędzy przystankami Leopoldów i Krzywda więźniowie rzucili się na swoich dozorców i zaczęli im zadawać rany nożami. Dozorcy zakłóli obu bagnetami.

Kafle z Leopoldowa

Gazeta Poranna z 1924 roku przynosi informacje, o fabryce kafli zwyczajnych i ozdobnych „Leopoldów”: właściciel Ludwik Olędzki komunikuje nam, że fabryka istniała przed wojną europejską (…) przedsiębiorstwo powstało przed 45 laty i zatrudnia 30 ludzi i w miarę zwiększenia ruchu budowlanego może zwiększyć ilość robotników do 60. Wyrabiane są kafle białe i niepolewane, płytki do wyrabiania ścian i kafle ozdobne, jak też kominki terakotowe i różne ozdoby do wykończenia pieców.

Poszukując informacji o Leopoldowie bardzo łatwo znaleźć reklamy opisywanego powyżej przedsiębiorstwa, choć natrafić można również informacje o sprzedaży narybku karpia i sobieszyńskiego zboża.  W międzywojennej prasie odnajdziemy również informacje o budowie kościoła, zrzutce mieszkańców Leopoldowa na Kopiec Piłsudskiego, a także o gospodarzu, który chciał sprzedać ziemię „swojemu”, a miał jedynie kupca Niemca…. Biblioteki cyfrowe, to stale rozbudowujące się repozytoria, przechowujące wiele ciekawych informacji.

Zaprezentowany materiał to niewielki przyczynek do odtworzenia historii Leopoldowa. Zainteresowanych historią tej miejscowości odsyłam do publikacji Leopoldów wczoraj i dziś wydanej staraniem Stowarzyszenia Nowy Leopoldów, która dostępna jest w zbiorach Powiatowej Biblioteki Publicznej w Rykach. Oprócz wielu informacji o kolei, znajdziemy tam informacje o parafii i ks. Drzozdowskim, historii szkoły, OSP, klubu sportowego i innych organizacji wpisujących się w historię tej niewielkiej miejscowości.

 

Wojciech Niedziółka

 

Możesz również lubić

Rozmiar czcionki
Kontrast