Brawurowe akcje Armii Krajowej

Autor DAGMARA JAROSZ

14 lutego świętowaliśmy rocznicę powstania Armii Krajowej. Z tej okazji warto  przybliżyć publikacje dotyczące spektakularnych akcji Podziemnej Armii.

AK 75. Brawurowe akcje Armii Krajowej

Wojciech Konigsberg w Książce AK 75 – opisuje najbardziej brawurowe akcje Armii Krajowej. Oprócz znanej czytelnikom z powieści Aleksandra Kamińskiego Kamienie na szaniec- Akcji pod Arsenałem, możemy przeczytać o likwidacji przedstawicieli niemieckiego aparatu terroru, niszczeniu sprzętu wojskowego, dywersji na kolei  uwalnianiu wieźniów itp. Wśród opisywanych przez autora akcji znajdziemy również informacje o działaniach wywiadu, dotyczących przekazania Brytyjczykom istotnych informacji o pociskach V1 i V2.

Ptaki drapieżne

Ptaki drapieżne to tytuł wspomnień Lucjana Sępa Wiśniewskiego, który w ramach elitarnego oddziału AK wykonaj ok. 60 wyroków śmierci na zdrajcach i konfidentach.  Wykonujący wyroki śmierci wydane w imieniu Polskiego Państwa Podziemnego Sęp Wiśniewski tak wspomina: Każdy z nas chciał żyć… strzelaliśmy, żeby żyć, żeby przeżyć. Inna sprawa, że mieliśmy świadomość, że to robota z grupy zawodów obarczonych największym ryzykiem. Baliśmy się, każdy się bał… Może nie każdy lubił o tym mówić. Naszym paliwem była nienawiść do Niemców i do zdrajców. No i wykonywaliśmy rozkazy.

Lokalnie

Niestety na łamach w/w publikacji nie znajdziemy informacji o brawurowych akcjach Armii Krajowej w naszym regionie dlatego tym bardziej warto przypominać, te które miały miejsce na terenie naszego powiatu.

Dorożkarz nie miał pojęcia, kiedy i gdzie zaatakują partyzanci. – Rozglądałem się na wszystkie strony. Byłem spięty. Czekałem na pierwsze strzały. Nie bałem się. Ufałem kolegom – opowiada.

Zamach na Petersona

Czytelnikom Twojego Głosu  znana jest historia zamachu na kata Dęblina- Petersona. W przygotowanym przez płk Tadeusza Krząstka dwuczęściowym materiale możemy przeczytać o tym, co było przyczyną wydania na niego wyroku śmierci, o nieudanych próbach zamachu na jego życie i akcji zakończonej sukcesem, którą na bazie bardzo skąpych materiałów autor artykułu tak relacjonuje: Ogień polskich rkm-ów zmusił ich do milczenia. Z bocznego rkm-u został trafiony pies. Peterson został sam na skraju drogi. Żył. Trzymał w ręku automat. Podbiegł do niego „Gryf” (17-latek, najmłodszy w oddziale) i z metra oddał dwie serie. Jadąca za Petersonem obstawa nie zdążyła zareagować. – Nasz ogień zastopował żandarmów i biegnących za drutami wartowników  – mówi „Barzycki”. – Leżeliśmy jeszcze przez chwilę patrząc, czy Peterson się nie rusza. Potem „Zagon” dał sygnał do odwrotu – kończy.

Na Brzozowej

Wśród brawurowych Akcji Armii Krajowej warto przypomnieć atak na placówkę Hitlerjugend usytuowaną w zabudowaniach szkoły na Brzozowej. Wśród licznych publikacji dotyczących działaniu oddziału Orlika warto przytoczyć jeden z opisów akcji pochodzący 19 wolumenu Archiwum Żołnierzy Wyklętych zatytułowanego Marian Bernaciak “Orlik”:  ludność od dawna uskarżała się na działającą tam szkołę Hitlerjugend (…) w dniu akcji 31 maja partyzantom udało się niepostrzeżenie otoczyć cały obszar kordonem (…) specjalnie wyselekcjonowana grupa szturmowa pod dowództwem Stefana Stachnio „Dębka” ruszyła do ataku (….) wykorzystując element zaskoczenia, szybkość i impet partyzanci wdarli się przez drzwi wejściowe i opanowali korytarz na parterze (….) ostatecznie cel został zrealizowany, dzięki brawurowej akcji oddziału „Orlika” udało się przepędzić z terenu uciążliwe „dzieci Hitlera”. Mniej, lub bardziej szczegółowe opisy “akcji na Brzozowej” można rownież odnaleźć w innych publikacjach dostępnych w bibliotece.

Lokalne historie związane z II wojną światową warte są przypominania i utrwalania. Repozytoria cyfrowe, archiwa i biblioteki pełne są materiałów dotyczących historii regionu i tylko od nas zależy ile z nich uda się ocalić od zapomnienia.

 

Wojciech Niedziółka

Możesz również lubić

Rozmiar czcionki
Kontrast