Relacja ze spotkania w ramach Akcji #Teamrodzina

Autor DAGMARA JAROSZ
plakat przedstawia rysunek rodziny i zachęca do akcji Team Rodzina
tata i dziecko

Drodzy czytelnicy, w związku z tym, że nasza biblioteka zakwalifikowała się do udziału w akcji zorganizowanej specjalnie dla bibliotek #TeamRodzina! A Fundacja Share the Care współorganaizowała to przedsięwzięcie, zdecydowaliśmy się wystartować. I nie martwimy się tym, że przyszło zaledwie kilka osób na jedno spotkanie, ale martimy się tym, że nie możemy Wam pokazać zdjęć, ponieważ nie dostaliśmy zgody na robienie , a tym bardziej publikacje zdjęć czy relacji wideo. Co takiego się u nas wydarzyło? Powiatowa Biblioteka Publiczna w Rykach 23 września zorganizowała cykl poniedziałkowych spotkań dla chętnych ojców z dziećmi ukierunkowanych na rozmowy o partnerstwie w rodzicielstwie. Nasze działania zatytułowaliśmy: „Czy tata na zakupy lata?”. Założenie było takie, że będziemy się spotykać co tydzień w godzinach pomiędzy 16.00 a godziną 18.00 w Powiatowej Bibliotece Publicznej po to, aby debatować na wspólne i interesujące was tematy. Przygotowaliśmy specjalnie dla Was (z myślą o ojcach rodzin) spotkanie, przygotowaliśmy przekąski i słodycze a nawet zestaw kreatywny dla dzieci do zabawy w bibliotece. Wysiłki opłaciły się, ponieważ najważniejsza była atmosfera i to, że nasze spotkanie pomogło kilku rodzinom od nowa spojrzeć świeżym okiem na swoją rodzinę. Wymieniliśmy nasze doświadczenia, telefony i nawet znaleźliśmy wspólne rozwiązania kilku problemów, a nawet pomysły na ciekawe gry i zabawy na długie jesienne spędzanie czasu ze swoimi dziećmi w domu.

Uważam, że spotkanie miało charakter edukacyjno- terapeutyczny, poznawczo- praktyczny i przyniosło nam dawkę optymizmu i humoru. Ojcowie przyszli nieco speszeni ze swoimi pociechami na wspólne spotkanie. Ze względu na dojazdy do pracy i obowiązki w domu, mężczyźni nie chcieli przychodzić na kolejny tydzień, raczej byli skłonni oddelegować swoje żony, jednak dzieci bardzo chciały przyjść kolejny raz. Frekwencja nie była powalająca, ale w kameralnym gronie spotkaliśmy się przy wspólnej kawie, ciasteczkach i herbatce z ojcami rodzin wielodzietnych i to rodzin z problemami. Spotkanie odbyło się w formie moderowanej rozmowy z 5 ojcami i czwórką dzieci. Dorośli, chociaż z początku nieśmiało, jednak rozmawiali o sprawach podziału obowiązków w domu i trudnościach bycia pracującym ojcem, a dzieci rysowały kredkami na przygotowanych wydrukach ze świata bajek i „rządziły” w bibliotece.

Jak się okazało w praktyce, dzieci nie do końca pozwoliły nam swobodnie rozmawiać, ojcowie byli „rozdarci” pomiędzy rozmową a bieganiem z dziećmi do toalety, aby umyć im ręce, buzie po słodkościach, itp. Twierdzili jednoznacznie, że lepiej byłoby przyjść z żoną, ponieważ to kobiety są wielofunkcyjne. Może dlatego tatusiowie nie chcieli znowu przyjść na kolejne rozmowy?  Niniejszym zaprosiliśmy nadal na nasze spotkania ojców aż do 7 listopada 2022 roku i prosiliśmy, aby przyprowadzili kolegów. Mężczyźni jednoznacznie deklarowali się, że w gronie męskim „wolą chodzić na piwko i tam pogadać sobie”, chociażby o problemach. Zdecydowanie wg delegacji naszych ojców biblioteka nie jest męską jaskinią do rozmów o rodzinie. Podsumowując spotkanie, kiedy zapraszaliśmy lokalną społeczność do wspólnych rozmów o partnerstwie i rodzicielstwie, o wartościach w rodzinie, problemach i sukcesach, o podziale obowiązków w domu, o wychowaniu, o łączeniu pracy z byciem rodzicem i o roli ojców w rodzinie, spodziewaliśmy się większego grona męskich przedstawicieli, ale cóż, życie weryfikuje społeczną myśl.

Jednego jestem pewna. Tatusiowie są dobrymi ojcami i mężami. Są równouprawnieni w obowiązkach domowych w rodzinie przez swoje żony, chociaż z tendencją do odbarczenia mężów, gdy coś robią nie tak, jak prosiły. Czy radzą sobie lepiej czy gorzej w domu z dziećmi? Trudno na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ z rozmów wynika, że to zależy od systemu umów pomiędzy małżonkami, tradycji z jakiej wywodzą się rodzice i z predyspozycjami psycho-fizycznymi obojga. Do tego dochodzi charakter pracy rodzica, dlatego odpowiedź nie jest jednoznaczna. Jak wynika z rozmów, ojcowie muszą sobie radzić z wieloma problemami, w tym z tymi  w pracy, z wychowaniem dzieci, z uspokajaniem zdenerwowanej żony i podnoszeniem jej na duchu, kiedy wiele rzeczy nie idzie tak, jak sobie to zaplanowali. Do tego dochodzi presja społeczna, brak gotówki, rozjazdy i wyjazdy w delegację, ugadywanie się z teściami i dalszą rodziną do odbioru dzieci z placówek.

Czy ojcowie potrafią sprzątać i gotować? Tak, jednak w tym zakresie zawsze jest wojna, bo w tym czasie, kiedy jest np. wolna sobota, żony chcą, aby oni gotowali a oni wolą odpoczywać. Czy zakupy to coś strasznego? Okazuje się, że zakupy nie zawsze są problemem, ale zależy to od rodziny i jej potrzeb. Bardziej problemem jest przywiezienie ich (zakupów) na czas lub kupienie dokładnie tego, co wskazała żona, inaczej jest niefajnie. Zdarza się, że wybucha sprzeczka, że nie uważał, nie słuchał itp. Pytań na spotkaniu miałam wiele. Na te i wiele innych pytań dostałam odpowiedź, jednak nie dostałam zgody na publikacje wszystkiego. Dziękuję przybyłym ojcom i ich pociechom za wspólne spędzanie czasu i zabawę. Zapraszam ponownie

Dyrektor PBP Dagmara Jarosz

Możesz również lubić

Rozmiar czcionki
Kontrast