A więc wojna

Autor DAGMARA JAROSZ

Halo! Tu Warszawa i wszystkie rozgłośnie Polskiego Radia. Dziś rano o godzinie 5 minut 40 siły niemieckie przekroczyły granicę z Polską, łamiąc pakt o nieagresji. Zbombardowano szereg miast. (…) A więc wojna” – tak brzmiał komunikat radiowy, informujący Polaków o wybuchu II wojny światowej.

 Daty 1 i 17 września tragicznie wpisują się w historię Polski XX wieku.  Na podstawie książek dostępnych w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Rykach odtworzymy pierwsze dni września 1939 roku na terenie dzisiejszego powiatu ryckiego.

Tadeusz Nieśpiałowski, Czas grozy i oporu

Niestety stało się to wcześniej niż można było przypuszczać. Wprawdzie w dniu 31 sierpnia rezerwiści otrzymali karty mobilizacyjne z rozkazem bezzwłocznego zameldowania się w swoich garnizonach macierzystych, ale to jeszcze nie robiło tak wstrząsającego wrażenia (…) Rano 1 września jakoś około godziny szóstej obudziły mnie jakieś dziwne podniecone głosy (…) było to któreś tam z kolei powtórzenie komunikatu specjalnego, że: dzisiaj o godzinie 5.35 Niemcy w kilku punktach przekroczyli granicę naszego Państwa (…)  Tak marzyliśmy, słuchając komunikatów radiowych, że w dniu- 3 września b.r. Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom (…) Znanymi dobrze ścieżkami przez Sobieszyn, Drążgów i Baranów dojechałem spokojnie do lasu pod Żyrzynem. Szosą lubelską z Warszawy przewalała się nieprzerwana rzeka najprzeróżniejszych pojazdów; samochodów, motocykli, wozów konnych (…) w górze nad lasem, bardzo wysoko, buczał ciężko i jękliwie, stalowy bąk (…) z czarnymi krzyżami na skrzydłach (…) dojeżdżając do skrzyżowania szosy warszawskiej z szosą prowadzącą od Dęblina do Radzynia Podlaskiego, z daleka dostrzegłem duży zator na szosie i kłęby dymu. Kiedy podjechałem blisko, zobaczyłem, że dopala się rozbity samochodów wojskowy, a kręcący się dookoła osmaleni żołnierze polscy wyciągają spomiędzy palących się szczątków rannych, a może już zabitych współtowarzyszy. Tam pod Moszczanką w dniu 7 września zobaczyłem pierwsze trupy, ta, doznałem pierwszych okropności wojny.

Piotr Saja, Armia Lublin 1939

Nad Wisłą pod Dęblinem nieprzyjaciel zachowywał się biernie. Jedynie drobne patrole niemieckiej 13DPZmot kontrolowały zachodni brzeg, a artyleria wykonywała napady ogniowe. Artylerzyści 81 dal. Po ustaleniu pozycji wroga odpowiadali ostrzałem (…) Nad ranem 17 września Armia czerwona wkroczyła na terytorium II Rzeczpospolitej (>>>) Rozpoczecie działań wojenny przez ZSRR przyspieszyło ostateczne pokonanie wojsk polskich.

Wrzesień 1939: Twierdza dęblińska

Gdy o świcie 1 września 1939 r. Niemcy uderzyły na Polską, w Dęblinie trwało formowanie jednostek przewidzianych zmodyfikowanym planem mobilizacyjnym „w-2” (…) Ponadto tworzyła się do obrony przeciwlotniczej obszaru krajowego kompania ckm (…) w eskadrze wystawionej do obrony lotniska w Dęblinie, był też klucz 10 samolotów szkolnych PWS-10 pilotowanych przez podchorążych II rocznika SPL. Na lotnisku w Ułężu, gdzie od kilku miesięcy bazowała w Wyższa Szkoła Pilotażu kpt. Pil. Stanisława Brzeziny, powstała improwizowana grupa myśliwska złożona z 12 samolotów (…) Pierwsze samoloty niemieckie pojawiły się nad Dęblinem już około godziny 8.30. Zrzuciły bomby na stację kolejową, oba mosty, lotnisko, cytadelę i koszary w Zajezierzu (…) Rano 15 września oddziały niemieckiej 13 DZmot gen. lejt. Paula Otto przeprawiły się przez Wisłę pod Stężycą i do południa zajęły Dęblin.

Witold Urbanowicz, As: wspomnienia legendarnego dowódcy dywizjonu 303

Był pierwszy września 1939 r. Ułęż wiadomość o wojnie przyjął z powagą. Nikt nie dramatyzował, ale nikt nie udawał, że jakoś to będzie (….) Na Ułężu mieliśmy więcej pilotów niż samolotów, przynajmniej sześciokrotnie (….) szosa Dęblin –Warszawa była zupełnie zapchana uciekinierami, wszystko waliło na południe(…) po przylocie z Warszawy zrobiłem okrążenie nad Dęblinem (…) czuć było spaleniznę. Irena małe miasteczko przy lotnisku było spalone (…) tam gdzie stały hangary- jeszcze się żarzyło, składnica dopalała się

Tadeusz Barszczak, Z gospodarstwa w świat

W połowie września biegałem z chłopakami po naszym rynku (w Drążgowie –przyp. W.N.) Patrzymy, a drogą od Baranowa jadą na rowerach niemieccy żołnierze (…) wieczorem w domu opowiedziałem, że widziałem niemieckich żołnierzy, że kupowali chleb, że jeden mówił po polsu, i że pojechali rowerami do Sobieszyna.

Norman Davis, Boże igrzysko

Fakt wkroczenia Armii Czerwonej do Polski w dniu 17 września nigdy nie doczekał się pełnego wyjaśnienia. Wywołał słynny komentarz Churchilla, że: Rosja jest zagadką owianą tajemnicą. Churchill oczywiście nie wiedział, że inwazję przewidywał tajny protokół z 23 sierpnia.

 

W antologii poezji Jacka Kaczmarskiego możemy odnaleźć Balladę wrześniową w której zawarte są prorocze słowa

Tych dni historia nie zapomni,

Gdy stary ląd w zdumieniu zastygł,

I święcić będą nam potomni,

Po pierwszym września – siedemnasty.

Powyższe publikacje to jedynie cząstka zbiorów dostępnych w bibliotece powiatowej, która dotyczy czasów wojny. Warto przez pryzmat historii lokalnej poznawać historię Polski, a przez pryzmat związanych z okolicą ludzi poznawać ówczesne wydarzenia i nastroje,

oprac. Wojciech Niedziółka

Możesz również lubić

Rozmiar czcionki
Kontrast