Jak trudno ustalić imiona wszystkich tych co zginęli w walce z władzą nieludzką– pisał Zbigniew Herbert w wierszu Pan Cogito o potrzebie ścisłości i dodawał: musimy zatem wiedzieć, policzyć dokładnie, zawołać po imieniu, opatrzeć na drogę…”
W jednym z ostatnich numerów Twojego Głosu ukazał się artykuł „Przestrzelone czaszki ukazują prawdę” traktujący o domniemanym miejscu pochówku Żołnierzy Wyklętych- więźniów Mokotowa, o których po wykonaniu wyroku pamięć miała zaginąć.
Tej samej tematyki dotyczy książka Małgorzaty Szejnert “.Śród żywych duchów” dostępna w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Rykach. Dramat polskich bohaterów wojennych: rotmistrza Pileckiego, generała Fieldorfa „Nila”, mjr Dekutowskiego „Zapory” i innych skazanych na śmierć w Polsce Ludowej nie skończył się z chwilą wykonania wyroków. Dla rodzin straconych to początek walki o ujawnienie prawdy o losach bliskich: synów, mężów i ojców…. Łączka na Cmentarzu Powązkowskim, „pole Bokusa” przy Cmentarzu Służewieckim przy ul. Wałbrzyskiej w Warszawie i inne masowe groby (wspomina się m.in. o tym, że mogiły ukryte są m.in.: pod pasami startowymi lotniska Okęcie, na torze wyścigów konnych na Służewcu) kryją tajemnice, które mimo upływu lat są ciągle nierozwiązane. Szejnert powołując się na relacje świadków stwierdza, że miejsca pochówku bohaterów często posypywano wapnem tak by nie udało się zidentyfikować pochowanych tam ciał. Połykanie przez skazanych medalików miało pomóc rodzinom w odnalezieniu i identyfikacji ciała. Prace trwające na warszawskiej nekropolii w pełni potwierdzają tę tezę.
Norman Davies napisał, że książka .Śród żywych duchów to niezwykły nagrobek wystawiony polskim bohaterom. Dodatkowym atutem publikacji jest Indeks osób straconych na Mokotowie, których doczesnych szczątków poszukują obecnie archeolodzy, historycy i wolontariusze.
Wojciech Niedziółka
