Nie tak dawno na łamach Twojego Głosu Powiatowa Biblioteka Publiczna w Rykach zachęcała do poszukiwania cyfrowych książek w wirtualnych bibliotekach i archiwach. Tym śladem podążył pochodzący z Bazanowa Radosław Bancerz- student historii w Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach, dzięki któremu cyfrowy księgozbiór biblioteki wzbogacił się o nową, ciekawą publikację.
W cyfrowym zbiorze Podlaskiej Biblioteki Cyfrowej odnaleziona została publikacja Wacława Świątkowskiego, Podlasie: piata wycieczka po kraju, która wydana została staraniem autora w 1929 r.
W pierwszym Rozdziele polecanej publikacji dowiadujemy się, że „…północne powiaty Lubelskiego, ograniczone dolnym biegiem Wieprza, a średnim Bugu i Wisły, przywykliśmy nazywać Podlasiem, jako tereny należące w znacznej części do Województwa Podlaskiego, wyciągniętego od jezior Rajgrodzkich i Necko ( Pojezierze Ełckie- przyp. W.N.) po Radzyń i Łuków…”
W bogatej zdjęcia i opisy publikacji autor zawarł podstawowe fakty z historii i etnografii Podlasia i prowadzi nas śladami swojej wycieczki, którą odbywał w 1929 r. Wkraczając na tereny dzisiejszego Powiatu Ryckiego autor rozpoczyna swoją eskapadę od Podlodowa (fot. upustu) i prowadzi Czytelnika przez Sobieszyn, barwnie opisując szkołę, kościół, stawy i pałac (wspomina m.in. o mało znanym kamiennym obelisku, wystawionemu przez Moskali na cześć poległego w manewrach żołnierza) zmierzając do Ryk.
W Rykach autor podkreśla związki miejscowości z ojcem „ukoronowanego króla” ukazuje stary kościół parafialny, ubolewając, nad zniszczeniami miejscowości w wyniku I wojny światowej. Opis zniszczeń dopełniony jest fotografią „Dziada z okolic Ryk”.
Podobne uwagi czyni przejeżdżając przez zryty bombami Dęblin (nie poświęca mu uwagi) podążając do Stężycy, gdzie poprzez „łachy i kępy traw” przewodnik prowadzi go do kościoła powstałego z fundacji Ossolińskich. Nawiązuje również do bogatej historii tej miejscowości wspominając o „zjeździe szlachty” zorganizowanym po ucieczce z Polski – Walezjusza, rokoszu Zebrzydowskiego oraz zniszczeniach związanych m.in. z potopem Szwedzkim, pożarami i zarazą po których Stężyca „nie mogła się ponieść”
Lektura tej pozycji sprawia Czytelnikowi niezwykłą przyjemność. Szczegółowe opisy i zdjęcia pozwalają zobaczyć nam współczesnym ile się zmieniło. Podążając za autorem odkrywamy kolejną cząstkę historii naszej „małej Ojczyzny”
Wojciech Niedziółka
